Kultura i Edukacja 2010, nr 3 (77)
Kazimierz Kopczyński
DUCHOWE, SPOŁECZNE I TERAPEUTYCZNE WALORY WYCHOWANIA PROEKOLOGICZNEGO
„Dobrem najwyższym jest zgadzać się z naturą i stosownie do niej żyć”
Cyceron
„Ekologia jest wielką integracją, nowym holizmem, nowym scaleniem świata i wiedzy. Jest też nową kanwą sensu. Jesteśmy wszyscy nitkami w wielkim Gobelinie Życia”
Henryk Skolimowski

1. Wprowadzenie

W poszukiwaniu nowego paradygmatu pedagogiki edukacja ekologiczna – ukierunkowana na kształtowanie świadomości środowiska jednostek i społeczeństw oraz rozwijanie zainteresowań przyrodniczych – może jawić się jako określona postać pedagogiki. Należy tu od razu podkreślić, że zainteresowania przejawiają się nie tylko w aktywności poznawczej, ale także – a może przede wszystkim – w przeżywaniu uczuć związanych z nabywaniem i posiadaniem wiedzy. Powodzenie strategii edukacji ekologicznej będzie możliwe wówczas, gdy u dzieci i młodzieży ukształtuje się uczuciowy stosunek do przyrody, a ekologia stanie się pasją ich życia. Nie bójmy się użyć mocnych słów i powiedzmy wprost, że skutecznie przyrodę chronił będzie ten, kto ją rozumie i kocha.
Z punktu widzenia krytyków naukowej pedagogiki pedagogika tradycyjna jako racjonalne i celowe kształtowanie charakterów indywidualnych i zbiorowych nigdy nie odniosła powodzenia. Wiele słusznych spostrzeżeń na ten temat poczynił A.
Papuziński. Przytoczmy tu niektóre z nich:„Pod względem treści obecny, naukowy paradygmat pedagogiki nie jest w stanie zapobiec reprodukcji mechanizmów dzisiejszej kultury i współczesnej świadomości zbiorowej wraz ze wszystkimi negatywnymi następstwami tego stanu rzeczy. Z perspektywy edukacji ekologicznej powyższy wniosek znaczy tyle, że tradycyjna pedagogika nie jest w stanie uniknąć odtworzenia stereotypów myślenia i standardów działania, które są kwestionowane w imię dobra przyrody i harmonii w obrębie środowiska społeczno-przyrodniczego. Krytycy obecnego paradygmatu edukacji podnoszą także sprawę negatywnych stron jego formy, którą jest pojmowana tradycyjnie, zgodnie z kartezjańsko-newtonowskim paradygmatem nauki, naukowość. Również dla edukacji ekologicznej respektowanie tego wymogu pociąga za sobą bardzo poważne, zdecydowanie negatywne konsekwencje […]. Jaki z tego wniosek dla edukacji ekologicznej? Chyba tylko taki, że chcąc dopiąć swoich celów edukacja ekologiczna nie może być kontynuacją formy nowożytnego, naukowego paradygmatu edukacyjnego – że w edukacji ekologicznej nie powinno chodzić o to, aby awansować edukację środowiskową do rangi jeszcze jednego narzędzia polityki, tylko raczej
o to, aby uczynić narzędziem tej edukacji politykę”.
W. Tyburski zauważa, iż celem edukacji ekologicznej jest nie tylko wyposażenie człowieka w wiedzę ekologiczną (określony zespół informacji powiązany w system przyczynowo-skutkowy), system wartości i ich imperatywne odpowiedniki, ale także kształtowanie postawy proekologicznej, manifestującej się w konkretnych działaniach.
Na potrzebę wychowania w duchu myślenia ekologicznego wskazuje także S. Michałowski. Postuluje on gruntowną zmianę modelu systemu oświatowego i rozpatruje wprowadzenie nowego przedmiotu – „Człowiek i środowisko przyrodnicze”. Obecnie w Polsce realizuje się koncepcję zakładającą, że w trakcie nauczania poszczególnych przedmiotów uwzględnione będą treści ekologiczne. Nauczyciele jednak nie są przygotowani do myślenia ekologicznego, gdyż zostali wykształceni w duchu formalnego podziału na wąskie dyscypliny naukowe. Prowadzi się wprawdzie dokształcanie na studiach podyplomowych, nie zawsze jednak skutkuje ono uformowaniem się nowego światopoglądu.
„Zamiast bezdusznej nauki postrzegającej świat jako wielki mechanizm zegarowy, potrzebne jest myślenie holistyczne, ekologiczne, ewolucyjne. Potrzebne jest kształtowanie wrażliwości, odpowiedzialności i solidarności z otaczającym światem. Edukacja proekologiczna dopuszcza i poszukuje poszerzenia źródeł poznania: obok poznania intelektualnego, inspiruje do poznania poprzez wyobraźnię, sztukę, twórczość, poprzez techniki terapeutyczne, medytacje wypracowane w tysiącletnich dziejach naszego narodu”.

Duchowość ekologiczna i jej wymiar społeczny i religijny

Nośnym, bogatym treściowo pojęciem jest „duchowość ekologiczna”. Wydaje się, że to właśnie pojęcie ma fundamentalne znaczenie dla wychowania proekologicznego. Jak zauważa K. Waloszczyk, duchowość ekologiczna jest zjawiskiem młodym, nieskodyfikowanym, niedbającym jak dotąd o jednolitość w postaci scalającej doktryny. W każdej ze swych odmian duchowość ta wykazuje jednak wspólne cechy, do których należą:
1. Poczucie świętości życia we wszystkich jego formach, a także jego religiopodobna cześć dla Ziemi i Kosmosu.
2. Postrzeganie obecności Boga bardziej w świecie, nie ponad czy poza światem. Cechę tę można nazwać skłonnością panteizującą duchowości ekologicznej.
3. Wolny stosunek do wierzeń religijnych. Mądrości religijnej nie uważa się za wystarczającą dla problemów dzisiejszego świata. Próbuje się ją rozwijać, na przykład poprzez etyczne i duchowe podejmowanie współczesnych problemów globalnych, takich jak: degradacja środowiska, ubóstwo i zadłużenie wielu krajów itp.
4. Koncentracja na pozytywnej, twórczej energii, którą pojmuje się bądź jako ukryte w psychice ludzkiej możliwości twórcze, bądź jako życiodajną kosmiczną rzeczywistość.
5. Opozycja wobec materialistycznych aspektów współczesnej zachodniej cywilizacji.6. W duchowości ekologicznej specjalną czcią cieszy się Ziemia w aurze przywołanego ze starożytności mitu bogini Gai. Mit ten jest wzmacniany współczesną wiedzą o współzależności systemów ziemskich, takich jak: gleba, oceany, lasy, biosfera, atmosfera itp. Twórca tzw. hipotezy Gai, angielski chemik James Lovelock, porównuje Ziemię do żywego organizmu.

1. Doświadczenie estetyczne przyrody

Dla duchowości ekologicznej doniosłe znaczenie ma także doświadczenie estetyczne. „Tylko jako fenomen estetyczny istnienie i świat znajdują wiekuiste usprawiedliwienie” – tak brzmi słynna i doniosła myśl Nietzschego zawarta w jego wczesnym dziele: Narodziny tragedii. Tam też wyraża on przekonanie, że sztuka jest najwyższym zadaniem i właściwą metafizyczną czynnością tego życia. Na przyrodę zaś każe patrzeć tak jak postrzega się sztukę.
Doświadczenie estetyczne, na co zwraca uwagę K. Willcoszewska, polega na wejściu w pewien rezonans uczuciowy podmiotu i przedmiotu. P. Schellenbaum stwierdza zaś, iż jesteśmy „istotami względnymi, dlatego dostrzegamy naszą osobowość jedynie w połączeniu z innymi oraz w odniesieniu do całości. Do świadomości uczuciowej należy również zdolność do rezonansu w otoczeniu”.
Estetyczny wymiar przyrody i „obfitość piękna” w niej dostrzegał R.N. Emerson. Poszukuje on jedności człowieka z przyrodą, traktując ją jako zewnętrzny przejaw Boga. W szczególności filozof ten podkreślał piękno puszczy, lasu i wiejskiego krajobrazu.
Na uduchowienie przyrody wskazuje również wielki europejski mistyk Jakob Böhme. Pisze on: „Tak jak duch człowieka panuje w całym jego ciele i we wszystkich żyłach, i wypełnia całego człowieka, tak też Duch Święty wypełnia całą naturę i jest jej sercem, i panuje w dobrych jakościach wszystkich rzeczy”.

 


Literatura

A. Papuziński, Edukacja ekologiczna a etyka środowiska w świetle dyskusji na lemat racjonalności pedagogiki [w:] Etyka środowiskowa. Teoretyczne i praktyczne implikacje, W. Tyburski (red.), Toruń 1998
W. Tyburski, Etyka środowiskowa – jej kognitywny, wolitywny i behawioralny wymiar edukacyjny [w:] Etyka środowiskowa…
S. Michałowski, Dziecko. Przyroda. Wartości [w;] Dziecko w świecieprzyrody, B. Dymara, S. Michałowski, L. Wollman-Mazurkiewicz, Kraków 1998.
K. Walaszczyk, Duchowość ekologiczna – wartości i ograniczenia [w:] Świadomość środowiska, W. Galewicz (red.), Kraków 2006.
Lovelock, Caja. Nowe spojrzenie na życie na Ziemi, Warszawa. 2003; Lovelock J., The Reverenge of Gaia, London 2006.
F. Nietzsche, Narodziny tragedii, Kraków 1994, s. 57.
K. Wilkoszewska, Problem eko-estetyki [w:] Świadomość środowiska, W Galewicz (red.), Kraków 2006.
P. Schellenbaum, Przemiana [w:] Żyć duchowością – od codzienności do mistyki, G. Hartlieb, Ch.
Quarch, B. Schellenberger (red.), Kielce 2005.
R.N. Emmerson, Natura, Kraków 2005.
J. Böhme, Ponowne narodziny, Poznań 1993,s. 42.

 

Komentarze Facebook